Ogólnie to nie jestem w domu, siedzę u cioci w domu i pilnuję dzieci bo praktycznie cała moja rodzina pojechała na wesele. zawsze spoko. :p Oglądam sobie serial 'awkward' nawet ciekawy. Taki lekki.. ale no, 15 lat i takie problemy, haha. No, takie rzeczy to w Ameryce. Miło się ogląda, bo to jest serial o ludziach w moim wieku w sumie.. nawet młodszych.. wyglądających na starszych, ale są młodsi. lol nie ważne.
Nudno mi. Muszę jeszcze posprzątać, ale muszę ich wszystkich najpierw wygonić na górę, żeby chociaż tam siedzieli, a wtedy będę mogła ogarnąć. W kuchni jest dużo do posprzątania. :c nie lubię nie być u siebie w domu, czuję się strasznie dziwnie. Ale przynajmniej mam swojego laptopa. No ale, piszę ciągle do mamy, bo mam do niej ważną sprawę, a ta kurde nie odpisuje .. czy ona na tym weselu telefonu nie sprawdza?
I jeszcze mi się jakieś pieprzone wielkie bąble zrobiły na palcach. Oparzyłam się dzisiaj jak robiłam obiad, tłuszcz mi prysnął na 3 palce i teraz mam takie naprawdę wielkie bąble. Bolało strasznie, teraz już nie boli, ale te bąble są wkurzające. Wiem, ze nie mogę ich przebić, bo to takie jakby opatrunki tego oparzenia, ale no. Ehe.
Ale dzisiaj mamy pogodę. omg. serio to robię? Zaczynam gadać o pogodzie.. naprawdę nie nadaję się do blogowania. Ale ja to lubię, inna sprawa, że się nie nadaję..
Zastanawiam się, jak to będzie jak wyjdę z gimnazjum teraz. Jak to będzie w nowej szkole, nowi ludzie. Teoretycznie strasznie tego chcę, bo nienawidzę mojej dotychczasowej szkoły, tych puszczalskich ludzi, oceniania po tym jak się ubierzesz. Zapchlona wieś. Chcę się dostać do LO. W moim gimnazjum jestem kujonem ze średnią 4,6. no sorry. Moim zdaniem to jest totalnie zła średnia - jak dla mnie oczywiście. Nie wyobrażacie sobie, jaką bym miała satysfakcję, gdybym miała pasek.. Zawsze się cieszyłam, jak mi wychodził pasek. Lubię być dobrym uczeniem. Tak wyszło.
U mnie w szkole nawet się ze mnie nabijają niektórzy, bo jestem jednym z najlepszych czytelników w naszej bibliotece. No trudno. Książki to moje uzależnienie. mogę czytać i czytać, tak już mam. UWIELBIAM CZYTAĆ ♥ nie wiem co by było, gdyby nie było książek. Kocham używać własnej wyobraźni, godzinami siedzieć, czytać i wyobrażać sobie wszystko w głowie. To jest takie magiczne. Wiem, gadam bez sensu.
Ale jeśli nie ma się tylu znajomych, to przynajmniej robi się inne ciekawe rzeczy. A moi znajomi mieszkają ode mnie kilometry, więc muszę się zajmować czymś innym.
Okej, idę zobaczyć co z tymi dziećmi, wyślę do spania chociaż tego najmłodszego. Jutro i tak się nie wyśpię, bo na 10:30 do kościoła. Szczerze mówiąc muszę iść w końcu do spowiedzi. Jutro pójdę, jak będzie jakiś ksiądz spowiadać. Muszę iść, bo źle się czuję jak długo nie idę do spowiedzi. :o To dziwne, bo mi się nawet do Kościoła nie chce chodzić.. - a to akurat jest rzecz, za którą się wstydzę... bo cała moja rodzina jest religijna ogólnie, a ja to wiecie, od małego zawsze jakieś wymówki, żeby tylko nie iść..
Może jutro znowu coś napiszę. :) Nawet mi nie zależy na tym, żeby każdy czytał te moje wypociny.. piszę dla siebie, nie dla innych :)
chyba wczorajsze :) moja nowa ikonka na twitterze :D




