piątek, 5 października 2012

safe and sound

Zadziwiające. Przez całe wakacje nic nie pisałam tutaj, przez cały wrzesień... dopiero dzisiaj mam taki nastrój na napisanie czegokolwiek na blogu. Mówią, że nie ma sensu pisać, jeżeli nie ma się czytelników. Czy aby na pewno? Może i czytelnicy są ważni i miło jest gdy ktoś czyta to co się piszę, ale ja nie widzę, aż takiej potrzeby, na to, żeby ktoś czytał to co tu piszę. Piszę, bo naprawdę to lubię. Co prawda prowadzę pamiętnik/dziennik który naprawdę pomaga mi czasami wszystko przemyśleć kiedy w głowie wszystko mi się miesza. Ale taki blog to też naprawdę dobra rzec. Czasami mam wrażenie, że upodabniam się, do bohaterki serialu awkward. ona bloguje, opisuje praktycznie wszystko na swoim blogu, nie jest kimś znanym w szkole - do czasu, ale no jest normalną dziewczyną, która ma przyjaciół i jakieś rozterki miłosne. Co prawda w moim życiu nie ma na razie żadnych miłosnych problemów czy czegoś takiego ani większych problemów. Bo jakie problemy wielkie, może mieć szesnastolatka, która ma normalną rodzinę, przyjaciół i żadnych wrogów. Jedyny problem może być taki, że nie idzie mi w szkole, ale to dopiero 1 miesiąc, a jestem w liceum i jest ciężko. Bardzo dużo nauki mam, jednak chyba jakoś dam radę. Myślę o tym, że mam weekend. Nie wiem kiedy minął mi ten tydzień, jakby go nawet nie było. Przeraża mnie fakt, że czas tak szybko leci. Mimo, że nie chce mi się siedzieć w szkole, to wcale nie cieszę się z tego, że czas tak pędzi. Widzę to chociażby po tym, że dopiero zaczynałam gimnazjum a już jestem w liceum, poznaję nowych ludzi, nowi nauczyciele. Pewnie dużo się zmieni, jak to w czasach liceum. Ludzi już poznałam masę i są naprawdę genialni.. no może nie wszyscy, ale jest dosyć w porządku. A sama szkoła też mi się podoba... nie ma jakiejś dyskryminacji czy jakiś spojrzeń, że pierwsza klasa, że "koty"... kazdy z każdym rozmawia. Jest miło. Na nauczycieli można ponarzekać bardzo, naprawdę są straszni. I wiadomo, na nauczycieli zawsze się narzeka, ale nie wiedzialam, że będą tacy straszni. I to nawet 3 klasy nadal narzekają... no ale jak to mówię DAMY RADĘ. Ogólnie to jestem w trakcie czytania książki. Kocham książki. Fantasy najbardziej. Czytam teraz 9 część Domu Nocy - Przeznaczona. Naprawdę świetna seria książek. Wiem, że już dawno wyszła, ale czytam tak późno tylko dlatego, że czekałam na ebooka. Ogólnie kupuję książki, ale nie zawsze. Mimo, że kocham książki i mama zawsze chce mi kupić, tą którą akurat chciałabym przeczytać to zawsze znajdę tysiąc innych rzeczy które potrzebuję.. przeważnie jest to płyta, coś do ubrania czy cokolwiek. A teraz zbieram pieniądze na koncert. Planuję już iść na Rihanne i Justina Biebera. Mam nadzieje, że mi się uda.. ale naprawdę wątpię co do Rihanny.. bo w maju lecę do Londynu, wiec też potrzebuję pieniądze, a wiadomo, że rodzice nie dadzą mi na wszystko. Bo moje rodzeństwo jedzie w góry ze szkołą.. a ja do Londynu ze znajomymi. No ale zobaczymy, została jeszcze masa czasu. Chociaż pewnie zleci się jak ostatnio. Dopiero był maj, byłam w pięknych Włoszech a już mamy październik.
Idę dalej czytać. Może jeszcze mnie najdzie na napisanie czegoś niedługo :)